Zaprawdę powiadam Wam nie ma takiej szajki jak ta...
Blog > Komentarze do wpisu
No i po imprezie
Dość długo czekaliśmy na tę imprezę - od momentu jej "wymyślenia", do wczorajszej realizacji. Ale się doczekaliśmy i zdaje się, że większość osób, a także domowych babcino-dziadkowych sprzętów, przetrwała bez uszczerbku.

Byliśmy My, były Nasze dzieciaki, zabrakło kadry nauczycielskiej, ale wybaczamy (prawda?). Gdyby nie dzieciaki, to kwintesencją spotkania byłoby stwierdzenie, że mimo, że to już 10 lat po maturze, ale My nie zmieniliśmy się prawie wcale i jakby tak przyjrzeć się, jak ludzie rozmawiają i jak się zachowują, to można by powiedzieć, że to jakaś przerwa w lekcjach.

Podziękowania należą się Babci i Dziadkowi, którzy ryzykowali zdrowiem swoim i nerwami zezwalając na przybycie tak kochanej hałastry. Miejmy nadzieję, że wszystko pozostawiliśmy w stanie nietkniętym (przynajmniej prawie nietkniętym). Podziękowania także dla wszystkich, którzy przybyli - jesteście kochani - stworzyliście po raz kolejny atmosferę, której można doznać raz na pięć lat. W końcu - pozdrowienia dla tych, których - z różnych powodów - nie było. Mamy nadzieję, że za pięć lat, w Monte Carlo, będą już wszyscy.

PS. Relacja foto będzie wkrótce, wkleję link na 4aa.blox.pl i roześlę na naszej-klasie.

niedziela, 17 maja 2009, pawelwitecki

Polecane wpisy

  • Spotkanie. Jednak maj :)

    Miało być w kwietniu, ale nic z tego nie będzie, niestety. Może raczej udałoby się zgrać jakiś termin na początku maja? Może w ten długi-niedługi weekend?

  • Spotkanie. Kwiecień.

    Kochani! Po udanym spotkaniu w Otwocku przyszedł czas, aby zrealizować ustalenia i spotkać się po raz kolejny. Będę ten post jeszcze edytował, proszę też śledzi

  • świąteczne życzenia

    spokojnych Kochani pełnych oddechu takich jakie chcecie ps dzięki za czas, który poświęciliście na spotkanie

Komentarze
rkdeey
2009/05/17 19:17:03
Ubiegłeś mnie, właśnie wszedłem tu z zamiarem przygotowania wpisu pod ramowym tytułem "Dzięki za wczoraj" :) Pozostaje mi zatem jedynie podpisać się pod tym, co już napisałeś, z małą korektą, że może następnym razem uda się szybciej niż za 5 lat - niekoniecznie w Monte Carlo ;)

Swoją drogą wydaje mi się, że to taki nasz mały fenomen, iż pomimo upływu czasu jesteśmy w stanie stworzyć taką atmosferę, jakby ten czas w ogóle nie upłynął, jakbyśmy o te 10 lat byli młodsi. Myślę, że duchem jesteśmy ;)

Aha, z blogrolla nic nie będę usuwał, dopóki Misza nie potwierdzi tego raz jeszcze, już nie będąc pod wpływem "dopalaczy" ;)
-
pawelwitecki
2009/05/18 23:34:23
Arek, weź skasuj tego linka, przecież to "martwiak".
A w komentkach na 4aa tradycyjnie przysłowiowy ruch, jak na Marszałkowskiej :D
-
rkdeey
2009/05/19 07:10:45
No doooobra, usunę :D A z ruchem masz rację, nie spodziewałem się zresztą jakichś szczególnych zmian po sobocie ;)
-
pawelwitecki
2009/05/19 10:08:35
hehe, ja się chyba właśnie niepotrzebnie spodziewałem... następnym razem założymy koszulki "I (serce) 4aa.blox.pl" albo po prostu "I (serce) 4aa". Tylko nie wiem czy w Monte Carlo wypada być tak ubranym po prostu w t-shirt :D
-
rkdeey
2009/05/19 19:12:02
Zamówimy u Armaniego i będzie git ;) A w ogóle to chyba sami ze sobą tu rozmawiamy, to też zakrawa na mały dramat ;)
-
pawelwitecki
2009/05/21 00:04:31
O, widzisz - to jest super pomysł z tym Armanim. Miałem gdzieś do niego telefon... Muszę poszukać, bo ciężko u niego z terminami, więc lepiej to załatwiać wcześniej niż później.

A to, że ja_do_Ciebie a Ty_do_mnie? Nie wiem o czym mówisz. Zapytam Armaniego, jak będę z nim gadał, może mi wytłumaczy. I w ogóle: pomidor.